Blog > Komentarze do wpisu
decimocuarto

Pierwsze wakacje za granicą i Euro 2012

Na początku czerwca polecieliśmy pierwszy raz z Tobą na wakacje za granicę, konkretnie do Bułgarii, do hotelu Andaluzja w Słonecznym Brzegu. Podróż samolotem zniosłeś całkiem przyzwoicie, zatkane uszy przy lądowaniu dały Ci się we znaki, przez co zasnąłeś i obudziłeś się dopiero w autokarze podczas przejazdu do hotelu. Na miejscu okazało się, że w Andaluzji nie ma dla nas miejsca, przez co wylądowaliśmy w hotelu Royal Park, który miał wyższy standard, my dostaliśmy ogromny ok. 50m pokój z super widokiem na morze. Na terenie hotelu znajdował się park wodny, gdzie już pierwszego dnia z powodu strasznie zimnej wody (przez te wszystkie fontanny i natryski), trochę się nam przeziębiłeś i później musieliśmy tak ostrożnie z kąpielami, żebyś się nam całkiem na wakacjach nie rozłożył. Poza tym było super, temperatura nie schodziła poniżej 30 st. przez cały tydzień dwie chmury przesłoniły słońce na całe 5 minut (w tym czasie w Polsce było z 15 stopni i cały czas lało). Najwięcej czasu spędzaliśmy nad morzem,  do którego wychodziło się prosto z hotelu, bawiliśmy się na piasku, kąpaliśmy w morzu i basenach. Problem mieliśmy tylko z tym Twoim uciekaniem i nie możnością usiedzenia na miejscu, zwłaszcza podczas posiłków. Jadalnia była olbrzymia, skompletowanie jedzenia trwało z 15 minut, a Ty zaraz po zjedzeniu 2-3 kęsów mówiłeś, że musisz pobiegać i zaczynałeś uciekać. Dwa razy napędziłeś nam stracha, bo zawsze jedno z nas Cię obserwowało, a mimo to udało Ci się właśnie te dwa razy doprowadzić do tego, że lataliśmy i Cię szukaliśmy. Gdzieś tak w połowie wyjazdu pomógł nam trochę jeden Pan z wąsem, który wiedząc o naszych kłopotach, nastraszył Cię, że Cię zabierze jak właśnie próbowałeś uciec. Do końca wyjazdu jak chciałeś uciekać wystarczyło powiedzieć, że tam za filarem/kwiatkiem/rogiem czeka Pan z Wąsem i już wracałeś. Po powrocie do Polski poszliśmy do sklepu i jak chciałeś uciekać też krzyknąłem, że Pan z Wąsem Cię złapie, na co odwróciło się dwóch Panów z Wąsami i spojrzało na mnie z wyrzutem, a ochroniarz nawet zapytał z pretensją "dlaczego wszyscy mną straszą dzieci?" :)

Euro 2012

Nasz wyjazd pokrył się idealnie z rozpoczęciem Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej, które po raz pierwszy w historii były organizowane w Polsce. W związku z czym dwa pierwsze mecze polaków zmuszony byłem oglądać w bułgarskiej telewizji. W pierwszym meczu z grekami dzięki  bardzo dużej pomocy sędziów udało nam się ledwo co zremisować, w drugim z ruskimi, chłopaki dali radę i wywalczyli zasłużony remis. Ten drugi mecz oglądałem właśnie w beach barze, gdzie byli sami ruscy (ze 20-stu) i ja jedyny polak. Atmosfera była super, wynik też sprawiedliwy i nie zamykający drogi do ćwierćfinałów żadnej z drużyn to i zabalowałem z kolegami, wracając do pokoju dopiero nad ranem :) Mama oczywiście nie była tym zachwycona ani trochę i mi się dostało. Mecz z czechami obejrzeliśmy już po powrocie, nauczyłem Cię śpiewać "Polska biało-czerwoni", niestety wynik 0:1 pozbawił nas szansy na dalszą grę w turnieju, a z naszej grupy niespodziewanie odpali też ruscy, którzy swój ostatni mecz przegrali z grekami też 0:1. Co do samej imprezy to została świetnie przygotowana, poza incydentem, przed meczem polska-rosja, gdzie ruscy wymyślili sobie przemarsz na stadion zorganizowaną grupą, co strasznie wkurzyło polskich kiboli, którzy ich zaatakowali, nie było żadnych wpadek, i cały świat nas chwalił za super imprezę, kibiców, życzliwość, żarcie itd... Mistrzami Europy zostali po raz drugi z rzędu (co wydarzyło się pierwszy raz w historii) Hiszpanie, którzy w finale pokonali Włochów, którzy z kolei pozbawili mnie zarobku na biletach na finał eliminując w półfinale Niemców :(.

Duma tatusia

Co tu dużo mówić, jesteś dzieckiem/synem o jakim nigdy nawet nie marzyłem. Pomimo, że czasem potrafisz dać w kość, to wszystko blednie przy Twoim zachowaniu i tekstach. Z ostatnich hitów, którymi się posługujesz są "tato bawimy smochodami?", "natyfmiast", "nie moge sie cieczekac". Masz obsesję na punkcie biegania, udajesz zygzaka mcqueena, zabiegasz innym dzieciom drogę, robisz kapał kaciał i naprawdę mało kto Cię może wyprzedzić :) Z bajek na topie teraz jest SpongeBob, a z zabawek oczywiście samochody, resoraków masz już chyba ze 40, to więcej niż ja widziałem przez całe swoje dzieciństwo. Wczoraj jak byliśmy na placu zabaw, gdzie był chłopczyk starszy od Ciebie tak co najmniej z pół roku, którego rodzice nie chcieli puścić żeby zjechał na rurze, ja Ciebie podpuściłem (bo nauczyłeś się tego już ze 2 m-ce temu) żebyś zjechał. Rodzice chłopca byli w szoku, a ja byłem z Ciebie taki dumny jak zapytali ile Ty masz lat, a ja powiedziałem, że 2 lata i 4 miesiące :) Tata tego chłopca od razu też go zawołał, żeby spróbował, ale musieli mu mocno pomagać. Zastanawiałem się później czy to przez to uczucie, swoi rodzice katują później dzieci, żeby uprawiali milion sportów, uczyli się tysięcy języków i robili jeszcze setki innych rzeczy, żeby móc się chwalić przed rodziną, znajomymi, a tym samym zabierając im dzieciństwo. 

środa, 01 sierpnia 2012, mihijo

Polecane wpisy